poniedziałek, 30 lipca 2012

egzotycznie owocowa sałatka z miętą, melisą i brązowym cukrem


Sałatka ta jest najprostszym i jednym z bardziej smakowitych deserów podczas upalnych dni. Dodatkowo jest bardzo zdrowa - same witaminy. Jest ona także słodka, co chyba najważniejsze jest w deserze. Ale nie ma się co obawiać - słodycz w tej sałatce pochodzi ze zdrowych cukrów z owoców i z odrobiny brązowego cukru, który jest nieporównywalnie lepszy od tradycyjnego białego. Ważnym dodatkiem jest mięta i melisa. Za ich sprawą danie nabiera charakteru orzeźwiającego oraz pobudza nasze kubki smakowe. 

Aktualnie jest trwa sezon na pewne owoce tj.: brzoskwinie, nektarynki, jagody, maliny, śliwki etc. Ja jednak zrezygnowałam z owoców leśnych i postawiłam akurat owoce bardziej egzotyczne (nie mogłam się oprzeć, aby ich nie kupić jak zobaczyłam w sklepie takie świeże i odpowiednio dojrzałe!). Jednakże, absolutnie nie wyklucza się zastąpienia któryś owoców bądź dodania innych - wszystko wg własnego uznania. 

Składniki:
  • pół dojrzałego ananasa (odradzam tego z puszki - nieporównywalne są ich zapachy; tez z puszki prawie w ogóle nie pachnie)
  • 1 duży owoc granatu
  • 2 banany
  • 1 mango
  • 3 kiwi
  • 1 brzoskiwnia
  • 1 nektarynka
  • 2 mandarynki/ 1 pomarańcza
  • garść listków świeżej mięty
  • garść listków świeżej melisy
  • płaska łyżka brązowego cukru 
  • sok z połowy cytryny
Przygotowanie:
  1. wszystkie owoce umyć i osuszyć
  2. owoce obrać (z wyjątkiem brzoskwini i nektarynki) i pokroić
  3. zioła drobniutko posiekać
  4. zioła umieścić w moździerzu, dodać cukier i sok z cytryny
  5. wszystko dokradnie utrzeć
  6. tak przygotowaną pastę dodać do przygotowanych owoców
  7. dokładnie wymieszać
  8. deser serwować porządnie schłodzony poporcjowany - można dodać do każdej porcji porcję lodów np. waniliowych
Wskazówka nr 1.: pastę z ziół, cukru i soku z cytryny można delikatnie podgrzać - wtedy pasta zamienia się w coś na wzór karmelu - też pasuje wyśmienicie

Życzę smacznego!
 

muffinki beztłuszczowe z lekkim kremem mascarpone i borówką amerykańską


Muffinki te niesłychanie pasują do letnich i upalnych dni. Są małą słodką przekąską i jak najbardziej mogą zastąpić drugie śniadanie czy podwieczorek. Nie są ciężkie, gdyż ciasto, z którego wykonane są owe  babeczki, samo w sobie jest oparte na produktach sypkich i jajkach z całkowitym pominięciem zbędnych tłuszczów. Ponadto sam krem na wierzchu babeczek jest łagodną i leciutką wersją powszechnie znanego kremu opartego na serku mascarpone (mniejsza ilość tłustej śmietanki i możliwość zastąpienia jej taką o mniejszym procencie tłuszczu). W połączeniu ze świeżymi owocami borówki amerykańskiej stanowią fenomenalną jedność. Oczywiście należy pamiętać, że to jednak jest danie deserowe, zatem tę odrobinę słodyczy w postaci cukru, która tu występuje trudno wyeliminować. Warto jeszcze powiedzieć, iż owoce borówki amerykańskie możemy zastąpić innymi - mogą to być praktycznie wszystkie inne owoce.

Składniki - na ok. 25 standardowych babeczek (ja robiłam mniejsze i wyszło ich ok. 35):

ciasto:
  • 1 szklanka cukru pudru - można zastąpić to słodzikiem w odpowiedniej proporcji jeśli komuś zależy na jak najmniejszej kaloryczności)
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 duży cukier wanilinowy
  • odrobina aromatu waniliowego
krem:
  • 125g śmietanki 30% (do ubijania) bądź taką o mniejszej zawartości tłuszczu - ważne aby była słodka
  • 240g serka mascarpone (może być light)
  • 1 płaska łyżka cukru pudru
  • 1 płaska łyżeczka żelatyny
  • 1 łyżka ciepłej wody
ponadto do dekoracji:
  •  garść borówki amerykańskiej

Przygotowanie:
  1. wszystkie składniki ciasta umieszczamy w jednaj misce i miksujemy do momentu pojawienia się pęcherzy na wierzchu ciasta
  2. formę (foremki) do muffinek wykładamy papilotkami i uzupełniamy je ciastem do 3/5 wysokości
  3. pieczemy babeczki w 190°C ok. 23 minut do momentu aż będą przyrumienione
  4. żelatynę rozpuszczamy w wodzie i czekamy aż będzie całkowicie zimna
  5. śmietankę wlewamy do miski i dodajemy do niej cukier; ubijamy je mikserem, ale nie na sztywno
  6. do w połowie ubitej śmietanki dodajmy serek i dokładnie "kręcimy" masę
  7. dodajemy zimną żelatynę i dokładnie mieszamy
  8. wstawiamy krem do lodówki na 10-15 minut
  9. schłodzonym kremem smarujemy wystudzone babeczki (krem swoja konsystencją przypomina trochę lody a trochę masło)
  10. układamy na wierzchu borówki
  11. gotowe!
Wskazówka nr 1.: ważne aby żelatyna była dobrze rozpuszczona, w innym razie będą w kremie nieprzyjemne grudki
Wskazówka nr 2.: muffinki przetrzymujemy w lodówce ze względu na bardzo delikatny krem
Wskazówka nr 3.: na muffinki krem można nakładać poprzez rękaw cukierniczy jeśli zależy nam na ładnym wzorku krem; ja wybrałam nakładanie kremu szpatułką, gdyż uważam, że ten krem ślicznie wygląda nakładany w ten sposób - tworzy coś na wzór małych obłoczków :)


Smacznego!


niedziela, 29 lipca 2012

zupa paprykarzowa z kurczakiem


Moja wersja zupy paprykarzowej jest znacznie łagodniejsza od oryginalnego węgierskiego dania a to za sprawą, że sama nie przepadam aż za tak niesamowicie pikantnymi potrawami (wolę ostrawę, lecz bez nadmiaru pieprzu i papryki ostrej - mówiąc krócej: umiarkowany poziom ostrości). Z doświadczenia wiem, że nie wszyscy preferują ognistą kuchnię węgierską a są i tacy, którzy żyć bez niej nie potrafią. Stąd, aby dogodzić większości polecam moją wersję paprykarzu: wg mnie trafi ona do większość :)

Składniki na średni garnek - 4-5 osób:
  • 1 duże udo z kurczaka
  • 2 czerwone papryki
  • 1 zielona papryka
  • 250g surowych pieczarek
  • 1 puszka pokrojonych pomidorów
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • odrobina ostrej papryczki (mielonego pieprzu cayenne bądź świeżego chilli)
  • woda
  • sól
  • pieprz mielony i w ziarnie
  • ziele angielskie
  • liść laurowy
Przygotowanie:
  1. udo z kurczaka umyć i ugotować w wodzie (wody do 3/4 wysokości średniego garnka) z dodatkiem soli, pieprzu w ziarnie, ziela angielskiego i liścia laurowego
  2. udko po ugotowaniu wyjąć i usunąć z niego kości oraz chrząstki; usunąć także skórę
  3. rozdrobnionego kurczaka dodać z powrotem do wywaru i gotować na małym ogniu
  4. pokrojoną w kostkę paprykę podsmażyć wraz z cebulą na łyżce oleju
  5. podduszone warzywa dodać do wywaru
  6. doprawić zupę pieprzem, papryką słodką i ostrą
  7. dodać pomidory
  8. podgotować całość ok. 20 minut
  9. dodać pieczarki, które wcześniej zostały obrane i posiekane w plasterki
  10. gotować do wyparowania części wody - do momentu aż zupa będzie gęstawa
Oczywiście wedle uznania można dodać więcej ostrej papryki bądź w ogóle z niej zrezygnować. 

 Życzę smacznego!

sobota, 28 lipca 2012

gofry



Gofry. Powszechnie gofry kojarzą nam się z latem i ciepłem, kiedy to beztrosko objadamy się słodkościami, tłumacząc, że wakacje to też urlop od wyrzeczeń jedzeniowych. W połączeniu z sezonem na owoce tj: śliwki, porzeczki, maliny czy wiśnie, nic nie jest w stanie nas ograniczyć. Gofry na ogół jadamy z bitą śmietaną i słodkimi syropami czy posypkami. Dobry to jest zestaw, kiedy nie mamy możliwości nabycia wspomnianych owoców sezonowych - jednak kiedy są one w zasięgu naszych możliwości warto z tego skorzystać.

Gofry możemy oczywiście robić samemu w domu pod warunkiem, że posiadamy stosowne urządzenie - gofrownicę. Muszę z żalem przyznać, ze moja nie jest najlepsza: nie zachowuje identycznej temperatury przez cały czas a ponadto rozgrzewa się bardziej na środku a mniej na brzegach co skutkuje tym, że gofry nie są równo upieczone. Jednak póki nie nabędę nowej, musi wystarczyć mi ta.

Składniki:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 szklanki mleka
  • 0,5 szklanki wody gazowanej (może być samo mleko - wtedy 2 szklanki - lecz gofry będę mniej puszyste)
  • 3/4 szklanki cukru pudru lub drobnego kryształu
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki oleju
  • odrobina soli
Przygotowanie:
  1. jajka, mleko, wodę i olej miksujemy razem na gładką masę
  2. dodajemy kolejno składniki sypkie
  3. miksujemy do momentu pokazania się pęcherzy
  4. wylewamy odrobinę ciasta na rozgrzaną gofrownicę
  5. wyjmujemy kiedy nabiorą koloru złotego
A do ciepłych gofrów najlepsze jest ciepłe kakao - idealna propozycja na śniadanie czy kolację :)


piątek, 20 lipca 2012

ananas zapiekany w cieście francuskim z nutą miętową


Ananas jest jednym z moich ulubionych owoców. Sprawdza się idealnie jako dodatek na w potrawach a na słodko czy na ostro. równie dobrze prezentuje się solo, jako miła przekąska. Oczywiście najlepszy ananas to ananas świeży, kupiony w całości z którym musimy się trochę pomęczyć przygotowując go do spożycia. Jednak taki właśnie owoc jest nieporównywalnie bardziej soczysty i aromatyczny (co najważniejsze) niż taki z puszki.

W tym poście proponuję orzeźwiające ciasteczka ze świeżym ananasem. Zapewne wyjdą one także z ananasem z puszki, ale należy go wcześniej dobrze odsączyć z syropu. Taka przekąska jest odpowiednia na przyjęcia czy jako małe co nie co przy oglądaniu telewizji a znacznie zdrowsze niż np. tradycyjny popcorn.

Składniki:
  • pół świeżego ananasa
  • paczka ciasta francuskiego - jedna z niewielu rzeczy, których nie lubię robić w kuchni to właśnie ciasto francuskie i szczerze polecam gotowa ciasto francuskie, które można kupić praktycznie w każdym sklepie. 
  • odrobina mięty
  • 3 łyżki brązowego cukru
Przygotowanie:
  1. obrać ananasa: odciąć liście oraz końcówkę, obrać go z tzw. "skorupy" uważając, aby nie pozostał żaden  kawałek twardej warstwy
  2. usunąć twardy środek
  3. pokroić go w niedużą kostkę
  4. ciasto rozwinąć na desce i pokroić w średniej wielkości kwadraty
  5. na każdym kwadracie z ciasta ułożyć kawałek ananasa
  6. liście mięty pokroić bardzo drobno i umieścić je razem z cukrem w moździeżu
  7. utrzeć je razem na jednolitą masę
  8. na każdy kawałek ananasa nałożyć niewielką ilość pasty miętowo - cukrowej
  9. zakleić ciastem kawałek annasa
  10. piec ok. 15 minut w średnio rozgrzanym piekarniku
Smacznego!

oleje, oliwy aromatyzowane


Oleje i oliwy to coś bez czego praktycznie kuchnia nie istnieje. Tłuszcz dodajemy do wszystkiego, poczynając od tradycyjnego smażenia kończąc na lekkich sałatach. Zamiast dodawać do do dania dodatkowe przyprawy warto zastanowić się nad użyciem olejów i oliw aromatyzowanych. W sklepach jest ich bardzo duży wybór, lecz ceny też nie są zawsze zachwycające, gdyż zasadniczo są one droższe od olejów i oliw klasycznych. Stąd warto się zastanowić czy nie lepiej byłoby je robić samemu w domu? wg mnie jest to najlepsze rozwiązanie. Pomijając wspomniane kwestie ekonomiczne, samemu robiąc aromatyzowane "złote substancje" mamy wpływ na to co w nich się znajduje - są wtedy zdrowsze, gdyż są bez dodatkowych konserwantów wpływających na aromat. Można ich zrobić mniej i być pewnym, że uda nam się je zużyć (sklepy na ogół proponują nam dość pokaźne butle). Dodatkowo możemy "zaszaleć" z dodatkami i stworzyć kompozycje trudno dostępne na rynku.

Osobiście proponuję używać olej rzepakowy lub słonecznikowy - są mniej aromatyczne same w sobie niż oliwy z oliwek czy inne. Zwykły olej jest wystarczający dobry i "chłonny" na aromaty z dodanych przez nas przypraw.

Oliwa z cytryną i melisą - proporcje:
  • 2-3 plasterki cytryny ze skórką
  • 5-6 gałązek świeżej melisy
  • szklanka oleju/ oliwy
  1. cytrynę pokroić w kostkę i wrzucić na dno butelki
  2. umieścić w butelce gałązki melisy
  3. zalać olejem/ oliwą
  4. odczekać 2 tygodnie - używać
idealna do ryb i sałatek

Oliwa z miętą - proporcje:
  • 5-6 gałązek świeżej mięty
  • szklanka oleju/ oliwy
  1.  połowę listków mięty drobniutko posiekać i wsypać do butelki
  2. druga połowę listków umieścić w butelce w całości
  3. zalać olejem/ oliwą
  4. odczekać 2 tygodnie - używać
idealna do ryb, pieczonych mięs i sałatek z owocami

Oliwa z zieloną papryczką chilli - proporcje:
  • pestki z połowy papryczki
  • skórka/ miąższ z 3/4 papryczki
  • szklanka oleju/ oliwy
  1. pestki i pokrojoną w paseczki paprykę umieścić je w butelce
  2. zalać olejem/ oliwą
  3. odstawić na 2 tygodnie - używać
 idealna do sosów, mięs i dań orientalnych

Oliwa z imbirem - proporcje:
  • kawałek imbiru ze skórką (wielkości orzecha włoskiego)
  • szklanka oliwy/ oleju
  1. imbir pokroić w mniejsze kawałki
  2. umieścić go w butelce
  3. zalać olejem/ oliwą 
  4. odczekać 2 tygodnie - używać
idealna do sosów, mięs i dań orientalnych

A tu jeszcze zdjęcie, na którym lepiej widać zawartość butelek :)

środa, 18 lipca 2012

beztłuszczowe ciasto ze świeżą porzeczką


Beztłuszczowe ciasto jest idealne nie tylko ze względu na swoją ograniczoną kaloryczność, ale dodatkowo jest wręcz banalne do wykonania. Nie wyobrażam sobie, aby komuś ono nie wyszło, żeby np. powstał zakalec - ograniczając w nim tłuszcz robimy ciasto lżejszym a co za tym idzie opadnięcie ciasta jest praktycznie nie możliwe. Fantastycznie sprawdza się z innymi świeżymi owocami, z owocami przetworzonymi czy np. z budyniem.

Składniki:
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru kryształu
  • 4 całe jajka
  • 1 cukier wanilinowy
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • świeże porzeczki czerwone, czarne i białe w zbliżonych proporcjach (bądź inne owoce) - ilość wg uznania, ale radzę powstrzymywać się od dodawania ich bardzo dużo, gdyż ciasto robi się zbyt wilgotne a owoce opadają na spód
Przygotowanie:
  1. jajka utrzeć z cukrem na gładką masę
  2. dodać mąkę i nadal mieszać 
  3. dodać proszek do pieczenia i nadal mieszać
  4. ciasto przelać do wyłożonej papierem blaszki o średniej wielkości (albo wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką)
  5. posypać surowe ciasto przebranymi owocami
  6. piec ok. 45 minut w temperaturze 190°C -  zalecam test suchym patyczkiem czy ciasto jest gotowe
  7. Lekko przestudzone ciasto wyjąć z blaszki i posypać cukrem pudrem 
 Wskazówka nr 1: jeśli ciasto jest bardzo płynne można dodać odrobinę mąki - zależy to od wielkości jajek - in większe tym ciasto będzie płynniejsze 

Życzę smacznego!


A tu jeszcze zdjęcie ciasta w przekroju.